Szukasz konkretnej robótki?

W słowach

Warsztatowa bombka

Warsztatowa bombka
Skończyłam drugą warsztatową pracę – decoupage’ową bombkę. Tutaj niewiele było do dokończenia, wystarczyło bowiem na bawełnianą koronkę przykleić satynową wstążeczkę (wizję taką miałam) i zawiązać z owej wstążeczki kokardkę na szczycie bombki. Gnana wizją popędziłam więc do pasmanterii i nie mogąc na miejscu zdecydować się na kolor tasiemki kupiłam trzy kolory. W domu wizja skręciła z czarnej tasiemki w stronę szarej i tym samym pozwoliła dokończyć rzeczoną bombkę. Nie przedłużając – moja pierwsza porządna bombka w technice decoupage:Gwoli ścisłości: idealna to ona nie jest. Pierwsza panienka nie przylega dokładnie do akrylowej powierzchni (zostało kilka pęcherzyków powietrza), bowiem na pierwszych warsztatach mix-mediowych okazało się, że skóra bardzo dobrze przyjmuje owe media, zaś na ostatnich, że klej decoupage’owy bardzo ładnie te media z rąk usuwa, skutkiem czego panienka ma lekko zafarbowaną spódnicę. Druga tancereczka lekko zdecentrowała się, bowiem nauczona doświadczeniem zdobytym przy pierwszej, nie próbowałam tej drugiej przesuwać pomarańczowymi paluchami.

 

Pomimo błędów bombka i tak podoba mi się nadzwyczaj. Myślę jednak, że następne powinny być bardziej udane. Tak, tak – będą następne :-) Już poczyniłam odpowiednie zakupy i będziemy z dzieciakami maziać :-) Uroku temu zajęciu z pewnością dodaje fakt, że bombkę dekoruje się od wewnątrz, a potem składa dwie połówki, dzięki czemu nie trzeba jej lakierować siedemdziesiąt osiem razy, a końcowy efekt można podziwiać bardzo szybko.

Bombka powstała na zajęciach „Świąteczna bombka w technice decoupage” prowadzonych przez Kasię Izydorczyk.

4 Komentarzy 264 wyświetlenia

Podobne wpisy

Moje słabości

Moje słabości

Kiermaszowe obrazki

Kiermaszowe obrazki

4 Komentarze

  1. Bombka jest po prostu urocza! Skromna elegancja – tak lubię :P

  2. Jestem pod wrażeniem, ja nie umiem porządnie "zdekupażować" nawet płaskiej powierzchni ;)

  3. Śliczna,super panienka.Pozdrawiam!

  4. Dziękuję bardzo :-)
    Izoldka: Ja też takie najbardziej lubię, dlatego mam zawsze problem ze stylem "vintage", gdzie ładuje się bez umiaru ;-)
    Aneladgam: Dlatego bombki są takie łatwe – zawsze można zwalić na krzywiznę obrabianego surowca :-D

Zostaw komentarz

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez stronę plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close