Szukasz konkretnej robótki?

W słowach

Planowanie

Planowanie

Różnie u mnie bywało z planowaniem na przestrzeni lat: jednego roku planowałam, a ponieważ rzadko wychodziło coś z tych planów, w następnym roku dochodziłam do wniosku, że planowanie nie ma sensu. Moje planowanie-nieplanowanie trwało do czasu, aż – dzięki Pani Swojego Czasu – pojęłam, jak planować i jak podejść do realizacji celów.

Rok 2015 był pierwszym rokiem, w którym określiłam cele i drogę do ich realizacji. Nie wszystko mi wyszło, ale i tak zakończyłam go zdecydowanie bardziej zadowolona niż lata poprzednie. W roku 2016 zarówno plany, sposób i terminy ich realizacji zdefiniowałam dużo bardziej precyzyjnie i mogę powiedzieć, że był on jeszcze bardziej satysfakcjonujący. Planowałam zarówno w sferze zawodowej, jak i poza nią. Z tych drugich udało mi się:

  • znacząco podciągnąć porządkowanie i urządzanie domu,
  • stworzyć nowy wizerunek blogowy,
  • zagospodarować taras,
  • urządzić kolejną część ogrodu.

Całkowitą klęskę poniosłam w zakresie likwidacji ufo-ków – to z frontu robótkowego. Cóż… robótki to wprawdzie moje ukochane hobby i relaks, ale – jak widać z powyższej wyliczanki – czasu miałam mało, a i priorytety były odpowiednio ustawione.

Cele na rok 2017 także wyznaczyłam:
  1. dom,
  2. ogród,
  3. blog,
  4. ufo-ki,
  5. kondycja,
  6. nawyki.

Ad. 1. Ciąg dalszy ogarniania i urządzania domowej przestrzeni.

Ad. 2. Dalej kopiemy i sadzimy.

Ad. 3. Jeden wpis w tygodniu – zgodnie z zapowiedziami.

Ad. 4. Zlikwidować tyle, ile się da.

Ad. 5. W zasadzie w pierwszym momencie miałam na myśli „tyłek”, ale po chwili zastanowienia rozszerzyłam zakres celu – oprócz ładnego tyłka kondycja zdecydowanie też się przyda. Mam nadzieję, że w miarę rozwoju sytuacji obie te sprawy pójdą w parze. Motywująco działają słowa mojej Rodziny, która robi to z właściwym sobie wdziękiem:

Lubię się do Ciebie przytulać, mamusiu, bo jesteś taka puszysta!

Mama, chyba powinnaś znowu zacząć ćwiczyć, bo masz taki mało apetyczny tyłek!

Żona, musisz znowu odnaleźć swoje mięśnie!

Ad. 6. Na początek wrzucam na warsztat dwa nawyki, dzięki którym mam szansę poczuć się i zdrowszą i piękniejszą:

  • regularne odżywianie – będę robić sobie śniadania do pracy,
  • wieczorny demakijaż – muszę przyznać się, że kiepsko z tym bywało. Najczęściej po wieczornym czytaniu przysypiało mi się przy Hance, budziłam się w okolicach północy z makijażem na uszach, z oczami typu panda i po omacku myłam zęby, zmieniałam odzież na bardziej nocną i rzucałam się na właściwe łóżko. Pora zdecydowanie zmienić to.

Muszę jeszcze podzielić cele na zadania i je rozplanować.

A jak jest u Was z noworocznymi postanowieniami? Planujecie? Czy macie jakieś szczególne postanowienia?

Pozdrawiam serdecznie :-)

DB - Podpis mały_turkus

6 Komentarzy 222 wyświetlenia

Podobne wpisy

6 Komentarze

  1. Moje plany już znasz :) A te typowo hafciarskie zaprezentuję na blogu jutro :)

    1. Na pewno zaglądnę :-)

      1. Dodam, że dzięki Pani Swego Czasu nauczyłam się organizacji i wyznaczania priorytetów – jestem dzięki temu bardziej produktywna :)

        1. Dodam, że ja też jestem pod wpływem Pani Swego Czasu ;-)

  2. W sumie mam zbliżone plany. Może nie będę blogować co tydzień, i nie będę walczyć z ufokami, ale takie ogólne lajftajlowe założenia też mam. I mam nadzieję, że pomału będę je realizować :) Trzymam zatem kciuki za Twoje i swoje postanowienia :)

    1. Dziękuję bardzo i również trzymam kciuki za Twoje postanowienia :-)

Zostaw komentarz

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez stronę plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close