Szukasz konkretnej robótki?

W słowach

Makowe dzieci (5)

Makowe dzieci (5)

Kolorowy przerywnik znowu pozwolił mi na chwilę wytchnienia – może to jest jakaś metoda, żeby skończyć dawno rozpoczęte prace…? Jakiś maluch w przerwie haftowania czegoś większego? W ten sposób zawsze jest satysfakcja, że coś jednak udało się zakończyć w pogoni za mniej osiągalnym finiszem czegoś większego.

Wracając jednak do głównego tematu wpisu: miałam rację twierdząc, że teraz będzie z górki. Rączki składające się z większych plam lub plamek tego samego koloru nie dały do wiwatu tak, jak kolorowa przeplatanka we włosach. Teraz czuję się tak, jakby za chwilę miałby być koniec. Zaczynam wpadać w charakterystyczny dla mnie finiszowy amok – najchętniej wyszywałabym od rana do wieczora, aby jak najszybciej zakończyć pracę, bo przecież tak maleńko zostało do roboty. W praktyce oczywiście okazuje się, że to „maleńko” to tak naprawdę parę bądź paręnaście godzin ślęczenia, ale amok jest ;-)

Do wyhaftowania został już tylko cieniowany narożnik.

Pozdrawiam serdecznie :-)

0 Komentarzy 122 wyświetlenia

Podobne wpisy

Paryskie hortensje (1)

Paryskie hortensje (1)

Mój pierwszy raz

Mój pierwszy raz

Zostaw komentarz

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez stronę plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close